Designteka

lifestyle

Sienkiewicz w zwierciadle współczesności

03.03.2026

Od ponad 240 lat Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie jest miejscem, w którym widzowie przyglądają się sobie jak w lustrze. Czasem z dumą, czasem z niepokojem i gorzką refleksją. Klasyka bywa rozmontowywana na części pierwsze, a narodowe świętości poddawane są tu szczerej artystycznej analizie. Dziś do tej tradycji dopisuje się kolejny rozdział: „Zamknij oczy Nel. W pustyni i w puszczy. Epilog” to spektakl, który z literackiego pomnika Sienkiewicza wydobywa nie tyle fabułę, co pamięć.

Za nami kolejne spotkanie z cyklu Architekci w pierwszym rzędzie, organizowane przy współpracy Narodowego Starego Teatru oraz OKK! PR, pozwalające zajrzeć za kulisy tej instytucji kultury. Wydarzenie zainicjowane przez Olgę Kisiel-Konopkę, właścicielkę OKK! PR, powstało z myślą o tych, którzy na co dzień poruszają się po świecie piękna i detalu. Wieczór Architekci w pierwszym rzędzie rozpoczęła dyrektor Dorota Ignatjew, a zgodnie z mottem obecnego sezonu artystycznego, każdy z przybyłych mógł poczuć, że naprawdę „JEST U SIEBIE”. Spotkanie, na którym pojawili się przedstawiciele najważniejszych biur projektowych w Krakowie, kontynuował reżyser i edukator teatralny Łukasz Zaleski, który oprowadził gości po kulisach teatru.

Następnie architekci obejrzeli spektakl, który z całą pewnością nie jest klasyczną adaptacją powieści Henryka Sienkiewicza ani teatralną wersją „W pustyni i w puszczy”. Współczesny teatr dawno przestał już „ilustrować” książki. Chętnie za to wchodzi z nimi w polemikę. Piotr Domalewski, debiutujący jako reżyser teatralny, nie opowiada tym razem widzom historii Stasia i Nel. On pyta, co z tej historii zostało w nas i naszych rodzinnych mitologiach. Domalewski, znany z filmów „Cicha noc” i „Ministranci”, od lat portretuje rodzinę jako pole różnego rodzaju napięć i przemilczeń. W Zamknij oczy Nel wraca do tego tematu, ale tym razem zamiast kamery narzędziem refleksji czyni scenę Narodowego Starego Teatru.

Punktem wyjścia jest historia emerytowanej nauczycielki języka polskiego (poruszająca rola Doroty Pomykały), która po udarze zapada na specyficzny rodzaj demencji. Jej świadomość przesuwa się w stronę literatury, kobieta zaczyna wierzyć, że jest Nel, dopatrując się w swoich dzieciach pozostałych bohaterów”W pustyni i w puszczy”. Tak więc najstarszy syn Gustaw to Kali (Radosław Krzyżowski), córka Zofia to Mea (Katarzyna Krzanowska), a młodszy syn, najbardziej rezonujący spośród wszystkich dzieci z historią matki, to – nomen omen – Staś (Filip Perkowski).

Nie dostajemy jasnej odpowiedzi, czy to ostatnia próba nadania tożsamości sobie i otoczeniu. Wiemy jedno; aby mieć kontakt z matką, dorosłe dzieci muszą wejść w świat powieści. I oto dzieje się rzecz paradoksalna. Dojrzali ludzie, uwikłani w kariery i własne rodziny, znów stają się dziećmi. Powtarzają frazy z lektury i rekonstruują przygodę sprzed lat, bo tylko w tej przestrzeni mogą jeszcze spotkać się z matką.

Spektakl Domalewskiego jest jednak czymś więcej niż opowieścią o odchodzeniu. To także studium współczesnej bezradności wobec starości i choroby. We współczesnym świecie, który celebruje sprawność i produktywność, towarzyszenie komuś w umieraniu staje się niemal niewygodne. Tymczasem reżyser pokazuje, że w tych ostatnich dniach kryje się szansa na coś bezcennego: chwilę tańca, której nie chce się przerywać w obawie, że wraz z nią skończy się cały świat. Równolegle toczy się tu drugi, mniej oczywisty wątek. Sienkiewicz nie pełni w nim roli autora przygodowej powieści, ale jest znakiem epoki, w której Europa dzieliła świat niczym tort. Afryka, ta literacka i ta historyczna, staje się metaforą zawłaszczania. W spektaklu pada zdanie: Polska kolonii nie miała, dziś brzmiące jak przewrotne pocieszenie. Bo przecież historia dopisała do W pustyni i w puszczy własny, gorzki epilog. To, co przez dekady czytano jako opowieść o odwadze i przyjaźni, współcześnie bywa analizowane przez pryzmat kolonialnych stereotypów. Domalewski nie wygłasza wykładu. Raczej subtelnie konfrontuje nas
z pytaniem: co robimy z przeszłością? Czy potrafimy ją unieść, czy tylko przepisać na nowo?

Zamknij oczy Nel to opowieść o naszej pamięci. O dzieciach, które jeszcze przed śmiercią matki zaczynają żałobę, a jednocześnie, trochę ze wstydem, myślą o sprzedaży mieszkania. O języku, który zdradza nasze wahanie między czułością a techniczną beznamiętnością. I w końcu o literaturze, która okazuje się ostatnim schronieniem. W Narodowym Starym Teatrze znów padają pytania, na które nie ma wygodnych odpowiedzi. I może właśnie dlatego warto zajrzeć na Jagiellońską w Krakowie, by na chwilę zamknąć oczy i sprawdzić, co z naszej własnej pamięci jeszcze ocalało.

Najbliższe spektakle Zamknij oczy Nel. W pustyni w puszczy. Epilog: 18, 19, 21, 22 kwietnia 2026 r.

Przyjaciele spotkania: Aluprof, Bizzarto, Omnires, Rubio Monocoat, Hotel Tribe.

Tekst współtworzony przez Konrada Szamryka.

***

Więcej informacji: https://stary.pl/pl/

Wizytówki

{designteka.pl}

{designteka.pl} to nowoczesny portal internetowy poświęcony wszystkiemu co związane z designem.

Piszemy o interesujących produktach, trendach, miejscach oraz wydarzeniach w polskim i światowym designie...

dowiedz się więcej

Twój artykuł w designtece

Chcesz opublikować ciekawy artykuł lub podzielić się z innymi ciekawym wydarzeniem?

dowiedz się więcej

Sugestie

{designteka.pl} to także Twoja strona!
Jeśli chciałbyś coś zasugerować
lub podzielić się z nami swoją opinią...

napisz do nas